Jestem sobie przedszkolaczek – rozpoczynam nowy etap swojego życia.
Od niedawna codziennie rano wstaję i z uśmiechem wychodzę do przedszkola.
Wiecie dlaczego to takie ważne dla mnie ? Zaraz Wam o tym opowiem.
Niezbywalnym prawem każdego dziecka jest rozwój, który trzeba wspomagać zgodnie z jego wrodzonym potencjałem i możliwościami rozwojowymi w relacjach ze środowiskiem społecznym i przyrodniczym.
Dziecko psychicznie i fizycznie niepełnosprawne powinno mieć zapewnione pełne i normalne życie, w warunkach zabezpieczających jego godność, umożliwiających osiąganie niezależności oraz ułatwiających aktywne uczestnictwo w życiu społecznym.
Ważnym elementem mojego wczesnego wspomagania rozwoju, czyli dziecka z zespołem Downa, i innych dzieci niepełnosprawnych, jest wczesna edukacja na poziomie przedszkolnym i integracja z środowiskiem rówieśniczym.
Kształtowanie umiejętności zgodnego współżycia i współdziałania, rozumienia innych, reagowania na stan drugiej osoby, pozwala nawiązywać więzy między dziećmi niepełnosprawnymi, a pełnosprawnymi oparte na wzajemnej akceptacji i szacunku.
Uwalnia moją naturalną chęć poznawania siebie, innych, otaczającego świata i wyzwala energię niezbędną do podejmowania nowych wyzwań.
To właśnie wspólna zabawa, zajęcia, pomoc, moja wiara w to, że mój zdrowy kolega może mnie polubić, zaprzyjaźnić się ze mną, zaakceptować, a nawet mnie podziwiać, jest cenną terapią, której nie zastąpią mi żadne celowo prowadzone zajęcia z pedagogiem specjalnym.
Integracja nie jest procesem jednostkowym, jest to proces obustronny. Każdy się od kogoś uczy, każdy musi znaleźć swoje miejsce w grupie i poradzić sobie z powstającymi trudnościami. Każdy zdobywa doświadczenie niezbędne w funkcjonowaniu społecznym.
W moim rozwoju i wychowaniu najważniejsze jest zaspokojenie moich potrzeb psychicznych. Posiadam wrodzone mechanizmy poznawcze, są to naśladownictwo i popęd poznawczy.
Zauważenie moich dążeń rozwojowych i umiejętne wyjście im naprzeciw, odpowiednia stymulacja sfery ruchowej, intelektualnej i emocjonalno-społecznej, pozwala wspomagać mój rozwój, a jednocześnie daje mi poczucie radości i przyjemności.
Wszystkie dzieci, niezależnie od osiąganego poziomu swego rozwoju, tak fizycznego, jak też intelektualnego, mają wrodzoną potrzebę bawienia się. Stąd w procesie mojego wczesnego wspomagania rozwoju istotną rolę powinna pełnić zabawa.
Zabawy rozwijają mój umysł i sprzyjają zdobywaniu pozytywnych doświadczeń, które w przyszłości z pewnością wykorzystam w codziennym swoim życiu.
Przez zabawę zdobywam nie tylko umiejętności w zakresie samego poznania sposobu bawienia się i przyjemnego spędzania czasu w gronie bliskich mu osób, bądź rówieśników, ale też uczę się rozumienia świata i praw nim rządzących.
W zabawie rozwija się niezbędna dla mojego ogólnego rozwoju sprawność fizyczna i ruchowa, a także doskonalą się funkcje percepcyjno-motoryczne: wzrokowa, słuchowa, czuciowa, koordynacja wzrokowo-słuchowo-ruchowa.
Zabawa dająca radość stymuluje rozwój procesów psychicznych takich jak: pamięć, uwaga i myślenie konkretne. Wspomaga proces opanowania mowy i języka oraz szeroko pojętej komunikacji.
I wreszcie korzystnie wpływa na wzrost samodzielności i zaradności oraz postępy w zakresie socjalizacji, zachowania się w stosunku do innych dzieci, zaciera granice między mną a innymi dziećmi, daje mi równe szanse w doznawaniu radości i przeżyć sprawczych.
Zabawa pozwala zdiagnozować stan moich potrzeb i możliwości . Dzięki niej mój opiekun poznaje, jak funkcjonuję, co potrafię opanować i w jakim tempie, jak potrafię sobie poradzić choćby z najprostszymi czynnościami, w jakim stopniu potrafię wykazać się pomysłowością i sprytem życiowym, w jakim stopniu umiem samodzielnie zająć się sobą.
Dziecko upośledzone umysłowo rozwija się bardzo wolno. Długo się czeka, nim wkroczy w następną fazę rozwojową.
Można przyspieszać to przejście przez stosowanie różnorodnych zabaw. Należy jednak pamiętać, że zabawy indywidualne i zespołowe muszą być odpowiednie do poziomu rozwoju dziecka, muszą dawać mu poczucie sprawczości i dumy z własnych osiągnięć.



